środa, 5 marca 2014

Uwaga !

Tak, tak wiem dawno nie dodawałam już rozdziałów...Jestem w trakcie pisania 5, lecz mam sporo nauki, a oceny mam dość słabe ;c Cieszę się że komentujecie mi każdy rozdział :)) Przyjmuję również krytykę, bo muszę też sama wiedzieć co poprawić :D Więc przepraszam Was jeszcze raz i za niedługo powinnam dodać 5 rozdział :D Papatki : **** TAKI TAM SOBIE JUSTIŚ <3

czwartek, 30 stycznia 2014

Rozdział 4

Nie wiem jak się czuła właśnie w tym momencie, nie wiem i zdaje sobie sprawę z tego, że jestem DUPKIEM...:/
________________________
**Oczami Seleny**
-Ja chyba śnię! - mówiłam w duszy. Czy Justin przed chwilą mnie pocałował? A  może mi sie tylko zdawało? Nie wiem co czuć..A co jeżeli będziemy parą, a potem zniszczy się nasza przyjaźń? Do głowy w tym monnecie wpadały najróżniejsze myśli. 
-  Sel bardzo cię przepraszam, nie panuję nad sobą - przepraszał Justin, wręcz na kolanach.
-Proszę, wybacz mi, nie wiem jak to mogło sie stać! - wciąż błagał.
- Musimy porozmawiać -powiedziałam stanowczo.Złapałam go szybko za rękę po czym poszliśmy do jakiegoś korytarza, bez ludzi.
-Sel, na prawdę mi przyk.... -znów chciał przeprosić, lecz przerwałam mu.
-Justin, może to było przez 'przypadek', no ale co teraz będzie? Przez ten jeden jedyny pocałunek? - pytałam zamartwiona.
-Naprawdę nie chciałem -wciąż powtarzał.
-Skoro pocałunek był przez przypadek, to co będzie jeżeli będziemy razem spali? -mówiłam. - Jeszcze niechcący dojdzie do seksu? -mówiłam nie przerwanie.
-Sel, nie dojdzie do tego nigdy -powiedział spokojnie.
-A skąd to możesz wiedzieć? Nie wiedziałeś pewnie, że mnie pocałujesz, chyba że to planowałeś -mówiłam wściekła.
-Nie Selena, nie planowełem niczego!!! - w tym momencie podniósł głos.
-Tak? To dlaczego zaprosiłeś mnie na cały weekend? To będą aż 2 noce, jak by się nie udało w pierwszą to w drugą? - nawet nie wiedziałam co mówię, ze wściekłości.
-Wiesz co nie myślałem, że będziesz mnie o to podejrzewać -mówił smutno.
-Chciałabym ci wybaczyć ten jeden pocałunek, ale co będzie jak to się powtórzy?-zadawałam pytania i sobie i Justinowi.
-Nie powtórzy, mogę ci nawet podpisać umowę jak chcesz..-mówił wiarygodnie. 
-No dobrze wybaczam ci, i pozwalam ci spać ze mną - powiedziałam to chyba dziwnie.
-Co? Masz na myśli...-nawet nie zdążył dokończyć.
-Niee w tym sensie, możemy koło siebie spać, bo lubię dotykać twojego torsu -powiedziałam.
-Okey -odpowiedział zgodnie.
    Po całym tym incydencie dziwnie się czuję, ale wybaczyłam to Justinowi.Teraz jedziemy do niego do domu, będziemy sobie robić różne rzeczy... Ale i tak to się pewnie znowu skończy bitwą na poduszki...


**Oczami Zayn'a**
Gdy ujrzałem całujących się Justina i Selenę dziwnie się poczułem, że mimo ich przyjaźni się pocałowali, a ja z Demi, mimo że chodzimy chyba się jeszcze nie całowaliśmy.
Chodzimy dopiero 3 tygodnie i mamy mało czasu dla siebie.Ale po tym co zobaczyłem (czyli pocałunek Sel i Jussa), spróbuję to zmienić. W końcu mamy po 19 lat, a z Demi jeszcze nic nie doszło do czegoś poważniejszego..Od miesiąca mieszkam sam, wiec zaproszę na weekend do siebie Demi, i zobaczymy co ma dla nas los *u*.
Po koncercie zapytałem cię oczywiście Demi czy chce, ale jakby się nawet nie zgodziła to i tak by nie miała wyjścia.. Bardzo chcę, aby do czegoś doszło z Demi, ona jest magiczna, cudowna, czarująca, piękna, niepowtarzalna i nie ma chyba tyle słów, żeby ją określić..
   Czy się zgodziła żeby przyjechać do mnie? Z początku nie, ale potem oczywiście zmieniła zdanie. Od jej domu do mojego jest trochę drogi, więc postanowiłem po nią pojechać. W drodze powrotnej rozmawialiśmy cały czas o swoim związku i ona również przyznała mi rację, że powinniśmy mieć więcj czasu dla siebie. Czekam aż będzie jakieś czerwone światło, aby ją namiętnie pocałwać, żeby wiedziała że ją kocham.
  Po jakiś 13 minutach było w końcu czerwone światło! Szybko się obróciłem w kierunku Demi, złapałem lekko za ramiona i pocałowałem. Odwzajemniła pocałunek po czym, powiedziała : 
-A to za co?? 
-Za to że jesteś -powiedziałem i czuło ją pocałowałem w czoło.
  Po jakiś 30 minutach byliśmy już u mnie w domu. Rzuciłem wszystko i szybko schwytałem Demi za rękę i powędrowaliśmy do mojego pokoju. Zapytała się czemu się tak śpieszę, a ja jej tylko odpowiedziałem :
-Muszę ci coś szybko pokazać. Oczywiście skłamałem, chciałem ją tylko zmylić....  

**Oczami Demi**
Gdy Zayn pocałował mnie w samochodzie poczułam się taka, taka kochana przez kogoś (nie rodziców xd). Zaprowadził mnie dość szybko do swojego pokoju i włączył laptopa, a mi kazał rozłożyć łóżko "na wszelki wypadek" jakbyśmy zasnęli. I tak już wiedziałam o co chodzi Zayn'owi, tylko o jedno. W sumie jeszcze ze sobą się nie kochaliśmy, ale nie wiem czemu jak teraz to by się stało to bm nie miała nic przeciwko..
 Włączył na laptopie Twittera i Aska,trochę odpowiadaliśmy wspólnie na pytania.
Like było z sekundy na sekundę coraz więcej! Zayn ma juz chyba 62592049239 like !
   Po tym wszystkim włączył jakiś film ale i tak nie chciało mi się go oglądać... O dziwo Zayn oglądał. Tym razem ja postanowiłam zrobić 'pierwszy krok' i zaczęłam całować go namiętnie w usta. Po czym szybko położył laptopa na podłogę i odwzajemniał każdy pocałunek. Po chwili byłam już bez bluzki, więc postanowiłam również zdjąć T-shirt Zayn'owi. Ściągał resztę moich ubrań, wraz ze stanikiem i innymi częściami garderoby.
Mój stanik i ubrania leżały po całym pokoju.
 Poczułam jak we mnie wchodzi, zrobił to dość lekko, że nawet nie poczułam. Było wprost cudownie! Nie wiem jak wam to określić.. Gdy poruszał biodrami, ja w tym czasie 'macałam' jego nagi tors z czystą przyjemnością! Co chwila przybliżał się do mnie całując mnie i łapiąc za piersi.Po jakiś 30 minutach mówiłam:
-Zayn..już...nie...daję...rady...błagam...skończmy....
Po tym gdy tak mówiłam dawało to Zayn'owi więcej 'energii' i przyspieszał.
Czułam się na początku niesamowicie, ale gdy byłam już zmęczona nie za bardzo mi się to podobało.Pod koniec też było przyjemnie,Zayn próbował być tak delikatny, abym nic nie poczuła ale żeby było przyjemnie.I tak właśnie zrobił. 
   Rano czułam się jak nowo narodzona ! Dobrze mi to zrobiło. Robiłam to dopiero 2 raz w życiu! Ale z Zaynem było o 100 razy lepsze niż z moim byłym. No cóż nie ważne, teraz się tylko liczy Zayn. Na dzień dobry się KLIK :*  . Czułam się jak miało by się dopiero teraz nam układać. Dopiero teraz zaczęliśmy się tak często całować (w sumie w ogólnie się nie całowaliśmy) i nasz pierwszy stosunek... Czułam się naprawdę ważna w życiu Zayn'a, mam nadzieję że tak już będzie zawsze!

**Oczami Zayna**
Dopiero teraz uświadomiłem, że bardzo ale to bardzo kocham Demi. Cieszę sie że ona również chciała się wczoraj ze mną 'kochać' bo inaczej nie wiem co bym musiał zrobić, aby jakoś samo do tego wszystkiego doszło. Coraz częściej sie całujemy, co wychodzi nam na dobre :) Dzisiejsza noc może też taka będzie...No, no zobaczymy! W czasie śniadania nie mogliśmy normalnie jeść. A to czemu? Bo od wczoraj ciągle się całujemy i chyba nie mamy nawet 5 minut na zjedzenie. Jak już biorę gryza kanapki i ją przełknę to Demi patrzy tylko kątem oka i szybko składa mi pocałunek. W sumie robię to samo, i nawet to ja zacząłem wiec nie dziwię sie jej. Chyba dopiero po jakiś 1,5 h zjedliśmy śniadanie i udaliśmy się do salonu. Oczywiście nie obeszło się bez całowania. W sumie gdy poszedłem się kąpać miałem chwilkę dla siebie. Oczywiście zebrałem ze sobą do wanny telefon, aby posiedzieć sobie na TT, albo asku. Ooo! Dostałem sms od Justina
<sms od Justina: Hej stary i jak tam, co porabiasz? >, na co odpisałem <Mój sms: A nic, z Demi mieliśmy wspaniałą noc... a ty chodzisz z Seleną po tym całym incydencie? >
Odpisał mi dopiero po jakiś 10 minutach : 
<sms od Justina: A no wiesz.. nie chodzę Sel, a pocałunek to był tylko przypadek, ale nocuje u mnie na cały weekend> 
<Mój sms: Co? Kochaliście się? wtf? o co chodzi? >
 <sms od Justina: Nie no tylko koło siebie spaliśmy, Zayn przecież my sie tylko przyjaźnimy!>
<Mój sms: Tak, tak do czasu...> 
I po tym moim sms nic mi juz nie odpisał. Akurat do łazienki próbowała sie wbijać Demi.
-Kochanie, mogę wejść? Nudno mi samej... -powiedziała smutno.
-No dobrze, ale uważaj ślisko jest tutaj -powiedziałem żartobliwie.
Weszła i usiadła na blacie, mówiła że może byśmy na obiad gdzieś wyszli, albo coś..
Chwilkę o tym rozmawialiśmy, aż Demi chyba nie mogła skorzystać z okazji i szybko ściągnęła ciuchy i wskoczyła do mnie (do wanny ;p). Tym razem, gdy tylko weszła do mnie od razu musiałem ją pocałować, a potem........utopić!!! Oczywiście próbowała mnie też, ale jej chyba coś nie wyszło..Była cała mokra i rozmazana, ale warto było! Oczywiście nie obeszło się bez 'macania' mojego brzucha przez Demi, również skorzystałem i złapałem pośladki Demi i przycisnąłem ją bardzo mocno do siebie. Było nam tak fajnie, ale w końcu coś musiało nam przeszkodzić...Zadzwonił telefon! Akurat w tej chwili..To był jakiś nieznany numer, więc postanowiłem nie odebrać. Dalej się tuliliśmy z Demi, ale ciągle próbował się ten numer do mnie dobić..Nie wytrzymałem i odebrałem, byłby to jakiś zasrane fanki z aska. Nawet nie wiem skąd wzięły mój numer..Demi podczas mojej rozmowy próbowała mnie zwabić na ziemię i mnie całowała dosłownie wszędzie! W końcu rozłączyłem się i miałem kolejne chwile sam na sam z Demi.Tuliliśmy się co chwila, pocałunków też nie było mało! Demi wzięła mój telefon i weszła na mojego instagrama i zamieściła fotkę naszych twarzy. Oczywiście zakryła nasze gołe ciała, więc nie ma kłopotu! Musieliśmy już wyjść z wanny, bo woda zrobiła się strasznie zimnaa i nie za bardzo nam się chciało tam siedzieć. Ubraliśmy się i jako że była już 15 postanowiliśmy od razu pojechać do jakiejś knajpy. Zamówiliśmy oboje to samo, i potem również zjadaliśmy deser - KLIK :3 Było przepyszne! Byliśmy w restauracji około 2h bo przy Demi nie da się jeść, zresztą przy mnie też! Hahahaha
________________________
Hahahah moje pierwsze 18+ wiem może i słabe ale pierwsze! I jak podobało się? xd Jak tak to piszcie w komku, że tak a jak nie to również napiście, a postaram się to zmienić :)  Ale zakochani wyszli Demi z Zayn'em :DD Okey jak chcecie nexta proszę o 5 komków!!
P.S Przepraszam że dopiero teraz dodaję rozdział... ale ważne że jest! ♥


   

niedziela, 26 stycznia 2014

Rozdział 3

Trzymam również kciuki za Juss'a i za Zayn'a ! Oby się im udało! 
___________________

Pchałam się przez tłum osób patrzących na listę, którzy przechodzą dalej.Niestety nie udało mi się przepchać, więc postanowiłam usiąść na ławce i poczekać aż sobie wszyscy pójdą.Czekałam i czekałam, a nikt nawet nie raczył sobie nigdzie iść! W końcu postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i zobaczyć o co biega.Tym razem udało mi się przepchać przez lud, ale gdy zobaczyłam coś na liście oniemiałam.
Było to tak podejrzane, że nie dziwię się że ludzie wtedy stali tak długo. Lista wyglądała tak:
LISTA OSÓB KTÓRE PRZECHODZĄ DALEJ:
1. Zayn Malik
2. Emily Osment
3. Justin Bieber
4. Demi Lovato
5. Miley Cyrus
Dlaczego Justin jest przekreślony? Cieszę się, że przeszłam i że Miley i Zayn również, ale nie cieszę się z tego że Juss jest przekreślony.Co to może oznaczać?A może tylko ktoś robi sobie bekę z tego?Jak tak to nie podaruję tej osobie co to zrobiła.Lubię Justina, on na to nie zasługuje.Muszę czym prędzej go znaleźć i powiadomić...Właśnie w tej chwili Justin schodził ze schodów, aby zobaczyć wyniki.Szybko podbiegłam do niego i powiedziałam:
-Justin, gdy zobaczysz wyniki nie przejmuj się tym...
-Co? Nie dostałem się?Pokaż mi to! - zdenerwowanie powiedział.
-Nie Juss, w sumie to nie wiadomo...Ktoś skreślił cię z listy..- powiedziałam cicho.
-Demi! Nie pierdol bzdur, tylko pokaż mi to! - krzyknął na mnie i szybko podbiegł do listy.Zanim się obejrzałam Justin szybko zerwał listę i szybko powiedział żebym za nim szła. Po minucie znajdowaliśmy się w gabinecie dyrektorki.Wiem że Justin teraz zrobi awanturę, ja już wiem coś o tym.
-Przepraszam, ale co to ma znaczyć pani dyrektor? -z gniewem w oczach powiedział Justin.
-Ja również przepraszam, ale nie wiem o co ci chodzi?- odpowiedziała miło dyrektorka.
Justin pokazał jej listę i wskazał swoje imię i nazwisko, które było przekreślone.
-Justin, chyba zaszła pomyłka..Ja nie organizuję pokazu "Mam Talent", tylko pani Elisabeth Wilson. - mówiła.
(Elisabeth Wilson - pani zajmująca się organizacją koncertów i różnych imprez szkolnych.Zajmuje się teatrem.)
 -No dobrze, a jest dzisiaj w szkole? - zapytał zaciekawiony Juss.
-Niestety, będzie dopiero w poniedziałek.- mówiła delikatnie pani dyrektor.
Wyszliśmy po czym Justin powiedział raczej sam do siebie:
-KU**A, ja ci dam dopiero w poniedziałek!
-Justin, uspokój się przecież dzisiaj jest piątek, a weekend zawsze szybko zlatuje będzie wszystko okey -pocieszałam go na duchu.
-No wiem, ale... w sumie masz rację, dziękuję - powiedział to teraz spokojnie.
Przeszliśmy się chwilę po szkole i poszliśmy (niestety) na kolejną lekcje.
**Oczami Miley**
Jej! Cieszę się, że dostałam się ale i tak się tego spodziewałam, mam perfekcyjny głos więc jak by miało by się nie udać? Tak,tak wiem jestem bardzo skromna..heh.Jakoś teraz zmieniłam zdanie i cholernie nie mogę się doczekać dzisiejszego koncertu! Zaprosiłam już chyba wszystkich znajomych ze szkoły, aby przyszli to zobaczyć! No w sumie napisałam to na Fb i TT, więc jakby mieli tego nie zauważyć? Koncert zaczyna się dopiero o 20 więc mam sporo czasu, będzie pewnie trwał ok. 1, 5 h.Zaskoczę pewnie wszystkich moją nową piosenką :) Trochę przykro mi, że skreślili Jussa, ciekawe czy przez przypadek..Myślę, że wszystko będzie OK i że to tylko pomyłka.

**Oczami Seleny**
Jejku, przykro mi się zrobiło kiedy "skreślili" Jussa, mam nadzieję że to tylko pomyłka i się wszystko wytłumaczy :) Po wczorajszym miłym wieczorze i dzisiejszym 'rankiem' Juss tym razem (tak on xd) zaprosił mnie znów do siebie na noc, a raczej na cały weekend. Czy się zgodziłam? No pewnie! A dlaczego nie miałabym się nie zgodzić?Przecież u niego jest taj fajniee..Mam nadzieję, że nie wymyślił sobie jakiejś głupiej zabawy, bo znów bym go zabiła. Więc na przerwach cały czas ze sobą rozmawialiśmy o weekendzie i o kartce, ale potem Juss w ogólnie się nią nie przejmował! Mówił, żebym tylko poszła do domu po rzeczy i zostawiła u niego, i się przygotowała na koncert Miley. Cieszę się, że pójdę bo kocham jak ona śpiewa, my oczywiście mamy wstęp wolny! 
  Jej! W końcu koniec lekcji, jest godzina 17 więc Justin podwiózł mnie swoim 'super' autkiem do domu po rzeczy i od razu potem pojechaliśmy do niego.Położyłam torbę i położyłam się ze zmęczenia na łóżko Jussa.Justin po chwili zrobił to samo, położył się koło mnie i powiedział:
-Wiesz co Sel?Cieszę się, że się przyjaźnimy
-Ja też, a tak w ogólnie chciałam cię zapytać o czym rozmawiałeś z tamtym chłopakiem, wtedy na treningu?-zapytałam szczęśliwa.
-A no wiesz, bo on myślał, że....a no z resztą nie ważne -mówił.
-No powiedz! Proszę - nalegałam.
-No okej, zapytał się mnie czy jesteś moją dziewczyną, a ja mówiłem że nie i jesteśmy przyjaciółmi, a on w ogólnie nie wierzył!Powiedział, że mam uważać, bo zwykle takie przyjaźnie kończą się związkiem, ale ja wiem że to nie prawda, no nie Sel? - mówił i mówił, a ja słuchałam.
-Prawda, prawda...-powiedziałam zamyślona przez te słowa.KLIKNIJ TUTAJ :3
-No dobrze, może już zaczniemy się przygotowywać do koncertu Miley? - zapytał znienacka.
-Tak, pewnie! 
       Ubrałam się w TO , a Justin w TO , gdy mnie ujrzał powiedział:
-WOW, sexy wyglądasz! Po tych słowach pocałował mnie w dłoń, a ja mu podziękowałam.
Zanim się obejrzeliśmy,była już godzina 19, więc pora była już ruszać na koncert.

**Oczami Miley**
Stresu było coraz więcej,mimo że występowałam już wiele razy na takich festiwalach.Ludzi zbierało się coraz więcej sekundy na sekundę.
-Boję się tatku tylko, że zapomnę tekstu do którejś z piosenek -mówiłam do taty.
-Nie przejmuj się tym córeczko, na pewno wypadniesz świetnie! Zresztą jak zawsze! - pocieszał mnie ojciec.
-Dziękuję ci za wszystko - podeszłam do niego i przytuliłam go.
-Nie ma sprawy córciu, chcę spełnić twoje marzenia -mówił to tak ciepło że się rozpłakałam.Kliknij :*
-Oj nie płacz już kochanie -pocieszał i przytulił jeszcze mocniej.
-Rozmazałam się prawda? - zapytałam lekko z uśmiechem.
-Tylko troszkę, leć szybko do garderoby bo zaraz masz koncert! - po tym zdaniu biegłam jak na skrzydłach do garderoby. Naprawiłam szybko makijaż i mogłam zacząć już koncert.
      Po 15 minutach zaczął się koncert, w pierwszym rzędzie widziałam Selenę wraz z Justinem, Zayn'a ze swoją dziewczyną (Demi jakby ktoś zapomniał) i wiele innych znanych mi osób ze szkoły. Tato stał za kulisami i mnie bacznie obserwował.
    Nadeszła pora na przedstawienie mojej nowej piosenki POSŁUCHAJ ♥
Ludziom się chyba podobała, bo gdy tylko usłyszeli pierwsze 3 sekundy melodii zaczęli klaskać.Pisałam tą piosenkę od serca i myślę, że jest warta tego występu. 

**Oczami Justina**
Koncert Miley wypadł super! Zwłaszcza,gdy zaśpiewała swoją nową piosenkę! Pod koniec koncertu stało się coś pięknego.Miley wiedziała wszystko na temat tej całej listy, i wiedziała że jest mi trochę smutno i niespodziewanie zaprosiła mnie na scenę! Śpiewaliśmy jedną z piosenek, które znałem. Ludziom się bardzo podobało, myślę że również kiedyś chcę występować przed ludźmi. Dziękuję ci Miley za dzisiejszy występ ! Gdy wróciłem już z powrotem na widownię to byłem pełen szczęście i mógłbym wszystko! Tak no właśnie.. Nie panowałem nad sobą 'Mógłbym wszystko' i nie wiem jak i kiedy ale
KLIK  Selenę.Nie wiem jak się czuła właśnie w tym momencie, nie wiem i zdaje sobie sprawę z tego, że jestem DUPKIEM...:/
____________________
Hahahah ten rozdział ma pełno emocji <3 Myślę, że jak jest coraz nowszy rozdział to jest bardziej ciekawszy :) Może się za szybko pospieszyłam z tym pocałunkiem, no ale niech będzie :) Idealnie dopasowane na koncert :) Nowy wygląd bloga :* Jak się podoba?.Dziękuję że czytaciee ♥

6 komentarzy i wstawiam 4 rozdział :) 

piątek, 24 stycznia 2014

Rozdział 2

Zasnęliśmy w swoich objęciach, było nam tak cholernie dobrze, że nie mieliśmy nawet zamiaru się „rozłączyć” ze swoich objęć.
___________________________

No tak wiem, to trochę dziwne....jesteśmy przyjaciółmi ale spaliśmy ze sobą i to w dodatku w uścisku. Ale było warto! ^^ Mam nadzieję, że Justin serio nikomu nie powie, bo chyba bym go zabiła po raz setny. Nie wiem czemu, ale wolał spać bez koszuli, więc ja taka mądra macałam jego klatę.. Jest taka umięśniona, że nie mogłam się powstrzymać, ale chyba Justin już wtedy zasnął więc nie mam się o co martwić. Dobrze, że między nami nic wielkiego nie zaszło..To może by było przyjemne, ale nie dla naszej już długiej przyjaźni. Nie chcę go stracić bez jeden głupi wybryk. To dziwne, że Pattie się od razu zgodziła, chyba nie wie jakie są nastolatki.
Zasnęłam dosyć szybko, ponieważ jakoś tak lubię czyjeś ciepło, a Justin mi właśnie takie dał.
Wstałam lekko przed budzikiem, więc postanowiłam posprzątać pokój po wczorajszym śpiewaniu i  "bitwie". Pióra od poduszek leżały dosłownie wszędzie!Dużo było sprzątania, ale szybo się z tym uporałam :) Schowałam mikrofony do torby i resztę różnych kabelków. Zdążyłam się też ogarnąć w porannej toalecie, ale gdy już z niej wyszłam do Justin się akurat obudził.
- Sel, co tak wcześnie wstałaś? - zapytał zaspany KLIKNIJ TUTAJ
- Wcześnie? Jest już 8:50, za godzinę do szkoły - powiedziałam.
- O matko, na śmierć bym zapomniał! -krzyczał i od razu wstał.
-Co jest Juss? - zapytałam.
-Mam trening na 8:55 -szybko mówił i nie zakumałam o co chodzi.. 
- Jaki trening? -nadal nie wiedziałam o co chodzi.
- No, a jak myślisz? Te mięśnie same się nie zrobią! - powiedział to tak śmieszni, że nie mogłam się powstrzymać ze śmiechu. KLIKNIJ TUTAJ 
Szybko Justin się ubrał, wziął mnie za rękę i wyszliśmy z domu.Weszliśmy do jego "super" autka (KLIKNIJ) i szybko jechaliśmy na trening Jussa.Tak 'szybko' jeżeli można to nawet nazwać szybkością, to auto jechało maximum 90 km/h.Justin trochę się oczywiście spóźnił, ale co tam grunt że przyjechał.
Powiedział żebym sobie usiadła na trybuny i popatrzała jak trenują, zgodziłam się, a co miałabym innego robić? Od czasu do czasu wchodziłam na TT zobaczyć co jest, ale oczywiście nic nowego nie było. Po jakimś czasie na Twiter'rze Zayn umieścił jakiś napis po hebrajsku, nie wiedziałam o co chodzi więc napisałam mu SMS, ponieważ jest przecież 'fejmem' na asku więc go spamują i pewnie by mnie nawet nie zauważył na TT.
<sms :Hej Zayn, co oznacza ten twój post na TT po hebrajsku? Odpisz mi jak najszybciej - Selena>
Musiałam poczekać aż odpisze, więc oglądałam trening Jussa.Machał mi, gdy tylko mnie widział, nagle przy naszym chyba najdłuższym spojrzeniu oczywiście zdjął koszulkę. Musiał! No musiał! Chyba by tego nie przeżył, aby jej właśnie w tym momencie nie zdjąć. Zaczęłam się chichotać, ale na szczęście Juss tego nie zauważył. O zaraz! Dostałam SMS od Zayn'a : <sms : Hej Sel, powiem ci dzisiaj w szkole do zobaczonka :*>
Tak dziwnej wiadomości od niego nigdy nie dostałam, "do zobaczonka :*" hahah co to za tekst? No dobrze mniejsza z tym... ważne żebyśmy się tylko nie spóźnili do szkoły przez ten trening.


**Oczami Jussa**     
Byłem już nieco zmęczony więc postanowiłem usiąść na trybunach koło Sel i chwilkę pogadać.Musiałem wejść po schodach do góry, aby się tam dostać no ale mniejsza z tym.
- He...he..hej Sel - ledwo co wyjąkałem.
- Justin, co tu robisz? Przecież miałeś trenować, a tak w ogólnie kiedy koniec za 20 minut musimy być w szkole -powiedziała dość poważnie.
-Wiem, wiem po prostu się trochę zmęczyłem i przyszedłem do ciebie.Trening kończy się akurat za 10 minut, zdążymy nie martw się - pocieszyłem i od razu pobiegłem na dół dalej trenować.Na całe szczęście, że szkoła jest 5 minut drogi stąd na pieszo. Szybko przyniosłem sobie piłkę do koszykówki i zacząłem dalej ćwiczyć, aż w końcu podszedł do mnie jakiś kumpel z drużyny.
-Ej stary, ta dziewczyna na trybunach to twoja dziewczyna? - zapytał z zachwytem.
-Co? Nie o tylko moja przyjaciółka -powiedziałem szczęśliwie.
-Tak, tak wmawiaj to sobie..-powiedział to tak wiarygodnie, że poczułem prawdę w tym co powiedział.
-Ale serio, ona jest tylko moją przyjaciółką, nic więcej - mówiłem bez przerwy, kozłując piłkę.
-Spoko stary, ale takie "przyjaźnie" damsko-męskie kończą się zwykle związkiem, coś wiem o tym.- dalej ulegał.
-Zrozum, że to tylko przyjaciółka i nic więcej, no dobra zacznijmy grać. - zmieniłem temat.
  Po 20 minutach byliśmy już w szkole, a dokładnie na lekcji hiszpańskiego. Rany jak ja nienawidzę hiszpańskiego! Ale jak widać Selena z Miley chyba kochają ten język.
Mają chyba same 5! Ja ciągle ledwo co wyciągam na tróję! Ughh... kit z tym, dopiero przypomniało mi się, że dzisiaj są wyniki 'Mam Talent', mam nadzieję że przeszedłem!
Nie mogę jakoś zapomnieć o tym co powiedział znajomy o mnie i Selenie, to było dziwne ale ja wiem że z nami tak nie będzie, lecz jakoś o tym myślę....No cóż muszę poczekać do przerwy na wyniki, gówniana lekcja cholera! 

**Oczami Miley**

Jejku jak ja kocham tą lekcję! Pani jest taka sympatyczna i wszystko tak super tłumaczy! To dziwne bo tylko z tego przedmiotu jestem dobra.Zwykle jeżdżę na samych 3, a tu zaskoczenie i 5! No cóż nie ważne, tato załatwił mi dzisiaj występ na rozpoczęcie sezonu grilowania. Ach.. nie chce mi się jakoś ale tata się tak stara, nie chcę mu zrobić przykrości..W sumie kocham śpiewać, ale jakoś dzisiaj nie mam ochoty. Napisałam nową piosenkę i myślę, że ją właśnie tam zaśpiewam! No nie! Teraz się tak rozmarzyłam, a pani od hiszpańskiego właśnie zapełniła całą tablicę :/ i znów tyle pisania...

**Oczami Demi**

Nie wiem dlaczego, ale lubię się strasznie uczyć! To jakoś samo mi weszło w nawyk, ale mam nadzieję że nie będę miała opinii 'kujona'. Wszyscy mnie lubią za kim jestem, a nie jak się uczę i niech to tak pozostanie. Dzisiaj rano zaczęłam trochę śpiewać różne piosenki, ale nie wiem jak wyszło. Mam zamiar nagrać płytę, ale to poootem! 
      W końcu przerwa! Jestem ciekawa wyników konkursu! Mam nadzieję że przejdę dalej, ale jak nie to nic się przecież nie stanie.Trzymam również kciuki za Jussa i za Zayn'a ! Oby się im udało! 
_____________________

Hej, hej kochani! Dziękuję wam za miłe komentarze pod pierwszym rozdziałem, myślę że ten 2 nawet jest lepszy więc jak chcecie 3 rozdział czekam na 6 komków!! ♥
Dobranoc :* 


 

czwartek, 23 stycznia 2014

Rozdział 1



**Oczami  Justina**

Kolejny dzień w szkole był najlepszy w moim życiu ! Było to tak, ponieważ w szkole odbył się szkolny „Mam Talent”. Na razie tylko to były tylko takie ‘ala’ castingi, ale i tak był stres, bo postanowiłem wystąpić po raz pierwszy w życiu. Wystąpiłem, ponieważ  Selena bardzo mnie do tego namawiała. Mówiła, że mam ogromny talent do śpiewania więc, posłuchałem się jej J. Nigdy nie występowałem i nie wiem jak wyszło ale jestem dobrej myśli, pytałem się innych jak było i powiedzieli, że „Dobra robota Justin, masz talent”. Gdy tylko to słyszałem byłem w niebo wzięty! Gdy zawsze śpiewałem pod prysznicem czułem, że właśnie to chcę robić w życiu – Śpiewać ! Bardzo się cieszę, że wystąpiłem i mam nadzieję, że przejdę dalej ! Chociaż brał udział mój przyjaciel Zayn, ale myślę że on i ja dojedziemy do finału…

-Arrg.. wyniki są dopiero juto, co ja mam robić? – mówiłem sam do siebie, aż w końcu przyszła Selena.

-Co ty robisz w moim domu?  -zapytałem ze zdziwienia.

-Aaa tam twoja siostra mnie wpuściła..-mówiła Selena.

-Ach ta mała! ( ja prawie bym zapomniał wam przedstawić mojego „kochanego” rodzeństwa. Jest ich dwoje, Jaxon ma 4 latka, a Jazmyn 6)

-Hahahahahahahahaha! Nie gniewaj się na nią, bo tak naprawdę wpuściła mnie twoja mama- zażartowała Selena.

-Pff… a co ciebie do mnie sprowadza? – zapytałem lekceważąco.

-Przyszłam cię wspierac, bo wiem że nie możesz się doczekać wyników i….. – ciągnęła dalej Sel.                                           Nagle za drzwi wyciągnęła dość dużą torbę i oznajmiła:

-Wprowadzam się do ciebie na (tylko) dzisiaj!! – powiedziała to tak szybko, że do końca nie zrozumiałem.

-Coo? – KLIKNIJ TU

-Nie cieszysz się? – KLIKNIJ TU

-Nie no cieszę, ale po co?  - sam nie wiem nawet jakim tonem to powiedziałem.

- No bo mam malowanie pokoju u siebie więc tu jestem – Odpowiedziała

- Przecież masz wielki dom, masz sporo innych pokoi, czemu akurat do mnie przyszłaś? -wciąż nie dowierzałem, że będzie u mnie nocować.

- No wiesz, u ciebie jest tak fajnie i w ogólnie ostatnio mało rozmawialiśmy –powiedziała  lekko ze smutkiem.

-No dobrze już, dawaj siadaj tutaj –uroczo zagadałem. *.*

Usiadła i po chwili wyciągnęła z torby profesjonalny mikrofon.

-Może, aby uczcić twój dzisiejszy występ, pośpiewamy? –zaproponowała.

-Co? No bez przesady to nic nie znaczy, że jak raz zaśpiewałem na scenie! – powiedziałem to dość nerwowo.

-Ale jak śpiewasz to widzę w twoich oczach zachwyt i miłość do tego co robisz J - nalegała.

-No dobra ale ty zacznij, słyszałem gdy w autobusie nuciłaś, brzmiałaś pięknie!  -po komplementowałem.

-Co? To ty wtedy nie spałeś? – zapytała poważnie.

-Nie! Tylko udawałem! –szczerzyłem się jak tylko mogłem.

-Ty! Zabiję cię! Tylko nie mów, że to nagrywałeś!?! –kipiała wściekłością.

-Możliwie…. –powiedziałem chamsko.

-O nie! Usuń to! Nie no ja cię zabiję! –krzyczała.

Walnęła mnie poduszką, ale kim ja jestem żebym ja jej nie oddał? Oczywiście, że jej oddałem!

I tak „biliśmy się” przez blisko godzinę, aż w końcu przypomniało mi się, że mieliśmy pośpiewać..

-Sel, śpisz? –zapytałem cicho, bo po walcie stała się senna. Leżała na moim umięśnionym brzuchu i wyjąkała :

-Nie, Juss

-To jak pośpiewamy? –zapytałem po dłuższej chwili.

-Dobrze.. –wstała z mojego brzucha i podłączyła mikrofon do komputera i po chwili włączył się program do śpiewania (karaoke).

-Ale żeby nie było zaśpiewamy duet –powiedziała Selena.

-Okey. – odpowiedziałem, po czym wziąłem do ręki drugi mikrofon i włączyłem jedną z piosenek. PUŚĆ SOBIE

**Oczami Seleny**

Śpiewaliśmy niesamowicie, przynajmniej mi się tak wydawało..Na bank Justin zdobędzie I miejsce, nie ma takiej opcji, aby tak nie było! Wszystko szło świetnie, aż w końcu do pokoju Justina wparowała Pattie (mama Justina).

-Kto tak śpiewa? –zapytała z wielkimi oczami.

-MY !! –krzyknęłam z wielkim uśmiechem.

-Serio? Od kiedy mój mały kidrauhl śpiewa? A no tak chyba, że pod prysznicem! –zapytała z niedowierzaniem.

-MAMO! Robisz wiochę! –z rumieńcami na twarzy to powiedział Juss.

-JUSTIN!! Ale to było niesamowite! Oby tak dalej synku :* -mówiła z podziwem Pattie.

-Dobrze, już dobrze mamo ale możesz już iść..-powiedział ze sztucznym uśmieszkiem.

Pattie nie zastanawiając się dłużej, wyszła. Po chwili zaczęłam się chichrać, po czym Justin zapytał:

-A ciebie co tak śmieszy?

-Hahahahaha, co to znaczy „Kidrauhl” ?  -zapytałam ze śmiechem.

-A weź, nie ważne przyzwyczaj się… -powiedział dość spokojnie.

-PRZYZWYCZAJ SIĘ? –zapytałam. –Nie rozumiem…. –mówiłam.

-No wiesz przyjaźnimy się i pewnie będziesz tu coraz częściej –wytłumaczył Juss.

-Aaa, no pewnie! –uśmiechnęłam się do niego.

-Wiesz co? Żałuję, że nie wystąpiliśmy razem w „Mam Talent”, wszyscy tez muszą poznać twój śliczny głos!  -mówił z żalem.

-Justin, teraz ja również tego żałuję, ale i tak to już nic nie zmieni. Jest już koniec przesłuchań, jutro wyniki… -mówiłam lekko ze smutkiem.

-Dobra zmieńmy temat.. –ciągnęłam dalej rozmowę.

-Gdzie ja będę spała?  -zakłopotaniem zapytałam się Justina.

-No jak to gdzie? Na podłodze –całkiem poważnie to powiedział.

-Justin no weź! Bardzo śmieszne –zrobiłam minę typu „-.-”

-No dobrze, nie masz wyjścia i będziesz musiała spać razem ze mną –uśmiechnął się gniewnie.

-Ok, tylko Justin bez wygłupów –postawiłam mu warunek.

-Okey, ale chyba nie będziemy spać przy otwartych dziwach? –powiedział lekko ze śmiechem.

Pościeliliśmy łóżko i poleżeliśmy sobie gadając o wszystkim i o niczym, czyli o pierdołach.

Jako, że mamy jutro do szkoły na 9:50 ustawiłam budzik na 7:30, aby rano się ogarnąć. Mówiłam Justinowi, aby tylko nikomu nie rozpowiadał, że „spaliśmy” razem, wiecie jak to jest w liceum, w dodatku w III klasie….

-Sel? –zapytał delikatnie.

-Tak, Justin? –wypowiedziałam te słowa bardzo sennie.

-Mogę cię przytulić? –powiedział to tak ciepło, że chyba nikt mu by teraz nie odmówił..

-No jasne Juss! Mi też jest zimno.. –zgodziłam się.

Zasnęliśmy w swoich objęciach, było nam tak cholernie dobrze, że nie mieliśmy nawet zamiaru się „rozłączyć” ze swoich objęć.
_________________


Omg mój pierwszy rozdział :) myślę,że wam się spodobał i jak chcecie kolejny to czekam na 6 komków tutaj :) U góry po prawej stronie są 2 ankiety, proszę wypełnijcie je uczciwie :) Pozdrawiam!
Komentarze można dodawać anonimowo, bez konta Google ! :)